Jestem tak jak obiecałam... Jak na pierwszy dzień bardzo dużo osób mnie już odwiedziło, byle tak dalej. Dzisiaj prawie cały dzień leżałam w łóżku i oglądałam TV. Po południu przyjechał do mnie chłopak, oczywiście przez to, że mam nogę w szynie on traktuje mnie jak totalną kalekę. Nienawidzę tego, ale to też ma dobre strony: robi mi kanapki, nosi na rękach, ja go łaskocze, a on mnie nie. Chociaż nie licząc tego z łaskotaniem to tak mam codziennie. Oby tak dalej. Dzisiaj mam nadzieję, że prześpię całą noc, bo wstałam o 4 rano, a teraz mi się chce spać. Chociaż to ma też swoje dobre strony: mogłam leżeć w łóżku i rozmyślać w ciszy, podczas kiedy wszyscy spali.
Coś szuje, że mnie ten rok jakoś już odmienił, nigdy nie widziałam dobrych stron z takich rzeczy, a teraz? Są plusy i minusy.
Do zobaczenia już jutro :*
Jeśli macie jakieś pytania to pytajcie w komentarzach, będę odpowiadać w najbliższych postach .